środa, 16 października 2013

Rozdział 3 część 1


 Zaglądajcie do zakładki "Bohaterowie"

Violetta 

-Violetta otwórz te drzwi!!!!!
-NIE!!!!!!!- mój tata, Angie, Olga i Ramallo już od dobrej godziny próbują mnie wyciągnąć z pokoju. Nawet próbowali mnie przekupić. Olga przyniosła ciasto czekoladowe, Angie nową gitarę, tata nowego iPada. 
-ALE JA CHCE LEONA!!!!!!!!- wykrzyknęłam i znowu wybuchłam niekontrolowanym płaczem. Jeszcze nikomu nie mówiłam co się stało bo zaraz wszyscy by za mną latali i przytulali a to by tylko pogorszyło sprawę. Nie chciałam już o tym myśleć więc walnęłam się na łóżko pokryte zasmarkanymi chusteczkami i odpłynęłam do krainy morfeusza....

Maxi 

Dzisiaj moja randka..... ZNACZY SPACER z Naty! Skarciłem sam siebie w myślach. Przecież ona na pewno nic do mnie nie czuje. No bo jak tak piękna i utalentowana dziewczyna mogła by zakochać się w takim 'rapującym hipopotamie ' jak ja? Ale jednak muszę mieć pewność nawet jeśli to zniszczy naszą przyjaźń. Mam już nawet plan.......   

   

Naty 

Za godzinę idę z Maxim na spacer. Trochę się denerwuje bo chce mu dzisiaj powiedzieć co do niego czuje. Nagle zadzwonił mój telefon a na wyświetlaczu pojawiło się zdjęcie Camilli.
N: Hej Cami.
C: Hej. I jak denerwujesz się przed randką?
N: Cami już ci mówiłam ze to zwykły......
C: Tak, tak wiem 'to tylko zwykły spacer' ale gdyby tak było Maxi nie wypytywałby się o to czy lubisz pikniki, jakie są twoje ulubione kwiaty, jedzenie......
N: Naprawdę się tak o mnie wypytywał???
C: Naprawdę.
N: Cami nawet nie wiesz jak się ciesze!!!!!!!!!!!! (:-D)

Francesca  

-Oni......nie żyją!!!!
-Co?!! Jak to?- spytałam ze łzami w oczach.
-Chcieli zrobić ci niespodziankę i przyjechać na twoje osiemnaste urodziny ale ich samolot... się... rozbił.... i oni...
-Nie przeżyli...-dokończyłam za niego. Po moich policzkach spływały pojedyncze łzy aż w końcu nie wytrzymałam i wybuchłam płaczem. Luca próbował mnie pocieszyć ale sam ledwo się trzymał. 
Nagle zakręciło mi się w głowie i wszystko zrobiło się ciemne...... Widziałam jak Luca coś do mnie krzyczy ale jedyne co słyszałam to bicie mojego serca.....Po chwili wszystko dookoła pochłonęła ciemność..........         

2 komentarze:

nothinginteresting pisze...

Już wysłałam szablon ponownie,mam nadzieję ,że tym razem doszedł :)

Anonimowy pisze...

Super czekam na next